sobota, 3 lipca 2010

Zielono mi czyli "Haba Verde"


Nigdy wcześniej nie przepadałam za tym specyfikiem. Od jakiś 3-4 lat co roku z utęsknieniem czekam na pierwszy bób, tak jak wszyscy czekają na pierwsze truskawki.
Jest to roślina strączkowa, która zawiera dużą ilość białka, węglowodanów, witamin z grupy B, A + fosfor, wapń, żelazo, magnez i karoten- czyli zdrowotna bomba. Ciężkostrawny, wzdymający, kaloryczny ale tak dobry, że nie sposób go nie jeść. Zawsze przygotowywałam go tak normalnie- ugotowany w osolonej wodzie, z dodatkiem masła. Dziś postanowiłam zrobić z niego kotlety, ponieważ jak gdzieś wyczytałam- kotlety można zrobić ze wszystkiego.

KOTLETY Z BOBU:
- 0,5 kg bobu
- szczypiorek
- 1 duża cebula
- 2 jaja
- bułka tarta (ok. szklanki)
- łyżka mąki ziemniaczanej
- sól, pieprz, czosnek
- olej do smażenia

Bób gotujemy, a cebulkę drobno kroimy i podsmażamy razem z przeprasowanym czosnkiem. Po ugotowaniu mielimy wszystko w blenderze, dodając przyprawy. Wbijamy 2 jajka, wrzucamy bułkę tartą i mąkę, a na koniec siekamy do tego szczypiorek. Mieszamy całość, co daje nam taką zieloną, "śmieszną" papkę. Formujemy kotleciki i smażymy na rozgrzanym tłuszczu, aż się zarumienią. Pisząc bloga opychamy się z Jankiem tymi pychotami. Smakują niczym placki ziemniaczane.



3 komentarze:

  1. przepadam za bobem od zawsze
    a i kotleciki pewnie kiedyś zrobię

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna receptura! Chociaż teraz, na początku sezonu bobowego wsuwam go samodzielnie, bez dodatków, tzn. masło, sól, ewent. jakieś ziółko... I tak jest przepyszny.

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hello A ja zrobiłam już te kotleciki Nie miałam co prawda szczypiorku ale urozmaiciłam je bazylią. Też przepyszne:) I zamierzam jeść je zblenderowanymi pomidorami.
    Pozdrawiam
    B.

    OdpowiedzUsuń