czwartek, 9 grudnia 2010

Ziemniaczki a la Rolling Stone.


Rolling Stone, jeden z moich ulubionych lokali w Łodzi. Jest to tzw. angielski pub. Chociaż nigdy w Anglii nie byłam, powiedzmy, że można odczuć klimat niczym z "Wysypu Żywych Trupów" z Simonem Pegg'iem :)).
Jeśli chodzi o obsługę, o picie i "żarcie" to daję 10/10! Menu jest obszerne, a jak ktoś chce się napić angielskiego piwa, to się napije angielskiego piwa:). Ceny jako takie, jest ciepło, jest miło i blisko( przy samej Piotrkowskiej na Moniuszki 6).

Przepis na ziemniaczki (2os.):
- niecały kilogram ziemniaków
- przyprawy: może być taka gotowa do ziemniaczków, vegeta albo sól, koperek, papryka słodka, kurkuma, czosnek granulowany, przyprawa meksykańska (lub inne wg uznania)
- tłuszcz (ja użyłam oliwy)
Twarożek:
- serek wiejski
- koperek suszony lub zioła prowansalskie
- papryka słodka

Ziemniaczki obieramy, myjemy i kroimy na mniejsze kawałki. Obtaczamy je z każdej strony w przyprawach (ja sypię wszystko do miski i mieszam razem z kartofelkami). Blaszkę smarujemy tłuszczem i wrzucamy ziemniaczki piekąc je ok.1 h. Podejrzewam, że w pubie są one smażone we frytkownicy bo i kolor mają bardziej złocisty, niż z piekarnika i taką inną "skórkę".
Serek wykładamy na talerz i posypujemy przyprawami.
Do tego polecam ogórek kiszony, który zimą powinniśmy jeść bardzo często (zawiera dużo wit. c).

Niestety posiadam tylko jedno zdjęcie z lokalu, które było zrobione podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier (2009). Na zdjęciu razem z Ramonem Perezem, Bartłomiejem Kuczyńskim i Alexią Othonaiu. Reszta zdjęć odleciała razem z formatem, ale nadrobię to:).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz