poniedziałek, 17 stycznia 2011

Comida Peruana.


Hola!
Jesteśmy już 4 dzień w Limie. Gorąco, upalnie...po prostu masakra.
Na "dzień dobry" zjadłam CEVICHE, którego jeść nie powinnam, ponieważ danie składa się z surowej ryby, smażonych kalmarów i innych przysmaków...no ale o tym później.

Obiad: wielka gotowana kukurydza, w tle ziemniaki polane salsą.

Przystawka w chińskiej knajpie w Peru oraz Inca Kola- smakuje jak oranżada- jest bardzo popularnym napojem gazowanym.

Ryż z warzywami oraz krewetki z kapustą, jajkami przepiórczymi i brokułami. Wszystko polane sosem sojowym.

Obiad u wujka. To czerwone z przodu to bardzo słodkie ziemniaki. Są 3tysiące odmian bulwy w tym kraju.
Na koniec trochę używek:). Papierochy pakowane po 10 i piwo Club. Co prawda nie smakuje jak polskie, ale jest także niczego sobie.

3 komentarze:

  1. no no no :) pięknie!
    i nareszcie jakiś znak życia, sie juz martwić o Was zaczynałam :)

    powodzenia Podróżnicy!
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdeczne Pozdrowienia z zimowej Łodzi śle,
    Maestro di Belcanto...

    P.S.: Mam nadzieję że te papierosy, to żart?

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozdrawiamy również. Papierosy są tylko dodatkiem do zdjęcia :).

    OdpowiedzUsuń