czwartek, 24 lutego 2011

Causa i gorzkie żale



Ehh...wakacje powoli dobiegają końca.
Jest mi źle, bo wrócę do Polski, gdzie jest -20 i dopadnie mnie zimowa depresja, a w dodatku przez miesiąc będę zupełnie sama:(.
Jedno wiem na pewno- z gotowania nie zrezygnuję. Zaproszę siostrę, znajomych i wspólnie będziemy się objadać, tak żeby poprawić sobie humor podczas zimowych wieczorów. Będę opowiadać, pokazywać zdjęcia i tęsknić za moim narzeczonym oraz ciepłym Peru.



Kolejnym daniem, które przedstawiam jest CAUSA. To proste połączenie kilku składników, dające naprawdę wyśmienity efekt. Mała Luciana ostatnimi dniami towarzyszy mi w kuchni.

Causa:
  • 1 kg ziemniaków

  • puszka tuńczyka w sosie własnym

  • puszka kukurydzy

  • 2 cebule

  • majonez

  • limonka lub cytryna

  • pasta z chili lub harissa

  • sól, pieprz


Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, następnie rozgniatamy. Pokrojoną w kostkę cebulę mieszamy z tuńczykiem, kukurydzą i majonezem. Doprawiamy. Po kolei na talerzu umieszczamy: ziemniaki skropione limonką, warstwa harrisy i „sałatkę” z tuńczyka.

Peruwiańczycy przeważnie przekładają potrawę jeszcze jedną warstwą ziemniaków. Niektórzy podają je rozgniecione z avocado, co także wyśmienicie smakuje i wpływa na ich „puszystość”.



4 komentarze:

  1. Polska jest ostatnio piękna! Drzewa okryte śniegiem, cudowne płatki spadające z nieba. Romantycznie. Zimno, fakt. Mam nadzieję, że będzie to jednak miła odmiana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powroty z wakacji zazwyczaj bywają "ciężkie";) Pamiętam jak nas zmroziło przy wysiadaniu z samolotu, różnica w temp.wyniosła bagatela jedyne 30 st:/Ubierzcie się ciepło;) A przepis brzmi interesująco;) Zapiszę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe połączenie, musi być pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. NIesamowity blog, niesamowite miejsca i przepyszne potrawy:)

    OdpowiedzUsuń