piątek, 4 lutego 2011

Huacachina.

Tym razem odwiedziliśmy najpiękniejszą oazę w Ameryce Południowej.
Było tak upalnie, że poza butelką wody i kilkoma ciastkami nie spożywaliśmy tego dnia praktycznie nic.




2 komentarze:

  1. Autko jest genialne! Chętnie bym takim wyjechała na nasze ulice:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze zazdroszczę tej podróży:)
    Fajne zdjęcia!
    Pozdrawiam serdecznie,
    SWS

    OdpowiedzUsuń