piątek, 20 maja 2011

Pizza z Bałut ;)

No i w końcu wyszła, moja ukochana domowa pizza.
Mój odwieczny problem polega na tym, że nie potrafię wyrobić miękkiego ciasta- cały czas po upieczeniu wychodzi kamień. Wiem też, że w dużym stopniu to wina mojego piekarnika, który bardzo mocno wszystko przypieka. No i wczoraj posłuchałam rady znajomej, żeby pod blachę z ciastem wstawić jeszcze jedną pustą. I wyszła! Cała wyrośnięta, nie spieczona, nie sucha:).

Łódź jest chyba stolicą polskich pizzerii. Stwierdzam to dlatego, że ceny są naprawdę nie duże, pizza wielka. Smaki różnorodne, a ciasto w każdej inne. Dostaje się przeważnie dwa sosy gratis: czosnkowy i pomidorowy. W innych miastach albo płaci się kolosalne pieniądze, albo dokupuje się sos, albo dostaje się ketchup.
Na Bałutach dla mnie króluje Gruby Benek, Fiero! i De La Vita na Franciszkańskiej. Piotrkowską natomiast rządzi Solo Pizza i Presto. Jakoś nie mogę się przekonać do Da Grasso. Niby wszystko pięknie ładnie, ale nie chce mi się tam nigdy jeść. Te łódzkie rest. mają "trendy" wnętrza, takie, że aż czuje się drętwo. Musi być domowo! No to tyle, co do pizzerii, które odwiedzam.

Czas na moją! Potrzebujemy:

ciasto: 2,5- 3szklanki mąki, pół kostki drożdży, szklanka ciepłej wody, pół łyżeczki soli, 2 łyżki oliwy, pół łyż. cukru

farsz: koncentrat pomidorowy, zioła, wszystko co w lodówce:)(ja miałam jajka, groszek, sojowe salami, żółty ser, ser topiony ze szczypiorkiem)

Mąkę możemy przesiać, dodać sól i rozpuszczone w ciepłej wodzie drożdże z cukrem. Całość zagniatamy długo,dolewając oliwę żeby ciasto się wyrobiło. W razie potrzeby dosypujemy mąki. Odstawiamy na pół h w ciepłe miejsce, żeby wyrosło.

Kiedy mamy gotowe ciasto, rozkładamy je na lekko naoliwionej blasze. Koncentrat przyprawiamy ziołami i rozsmarowujemy na całości. Kładziemy ser, pokrojone sojowe salami, wszystko to, co mamy, a na koniec wbijamy jajka:). Całość posypujemy ziołami.

Wstawiamy do rozgrzanego ok.180-200stopni piekarnika i pieczemy 20-25 minut.

Podajemy z sosem czosnkowym i pomidorowym.

Przed:


Po:

4 komentarze:

  1. ja także jestem Łodzianką i faktycznie znajomi z innych miast chwalą sobie nasze pizzerie :) bardzo podoba mi się pomysł wrzucenia na pizze wszystkiego co ma sie w lodówce ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy pizzowy mix :)
    podobają mi się wbita na wierch jajka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie, nie pomyślałam o jajkach na pizzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja miałam okazję skosztować tej pyszności:) mniammmm;) buziole dla moich prosiaczków, Kamila

    OdpowiedzUsuń