środa, 11 maja 2011

Wiosennie, jajecznie.

"Wiosna! Cieplejszy wieje wiatr(...)Wiosna w koło, zakwitły bzy". Jak byłam mała śpiewałam ten hicior Skaldów razem z koleżankami w konkursie piosenki "Gratka dla nastolatka" w Olecku:). Zajęłyśmy wtedy pierwsze miejsce:)).
To kwiatek z mojej działki:


A tu demotywator, który mnie chwycił za serducho:)



No więc nadeszła wiosna, warzywa powoli robią się tańsze i świeższe, a ja z uśmiechem chodzę na Rynek Bałucki.
Jako, że przywiozłam z domu masę wielkich, wiejskich jaj, które dokładnie załatwiła mi moja kochana Danusia(z Monet od Pani Sosnowskiej) to robię z nimi różne pyszności. Dana nawet dała mi przepis, ale tym razem skorzystałam z innego z książki Dorotki, która nazywa się:
"Kuchnia na dobry nastrój" Barbary Jakimowicz- Klein.

Potrzebujemy:
- 7 jajek
- 1 czerstwa kajzerka
- 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżki śmietany
- 1 łyżka miękkiego masła
- 2 łyżki posiekanych ziół(koperek, szczypiorek)
- 2 łyżki startego żółtego sera( ja dałam mozzarelle)
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa
- 5-6 łyżek bułki tartej
- olej

Ugotować na twardo 6 jaj, ostudzić, obrać i posiekać. Kajzerkę namoczyć w mleku i odstawić na 10 minut, następnie odcisnąć i przełożyć do miseczki z posiekanymi jajami.
Dodać śmietanę, masło i wszystko rozetrzeć na gładką masę. Wsypać posiekaną zieleninę, ser i wbić surowe jajko. Całą masę starannie wyrobić i przyprawić.
Wilgotnymi dłońmi nabierać małe porcje masy, formować kotlety, obtoczyć w bułce tartej i smażyć. My zjedliśmy je z purée ziemniaczanym, świeżą sałatą z ogórkiem, śmietaną, pomidorem i fetą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz