niedziela, 5 czerwca 2011

I po weekendzie.

Kolejne lato w pełni, a ja kiszę się w mieście niczym ogórek w occie:).
No cóż, wybrałam sobie to miejsce i prawdopodobnie jeszcze trochę tu pożyję.

Są dni, kiedy twierdzę, że nie ma tak wyjątkowego miasta jak Łódź. Naprawdę cieszę się, że tu mieszkam. Wszystko mam pod nosem, szkoła, praca. Pełno parków, świetne kina, różnorodni ludzie.
Są natomiast takie dni, kiedy tego "gran ciudad" nienawidzę!
Wczoraj był piękny dzień, wstaliśmy rano, lekkie śniadanie i wypad na rower. Piotrkowska, ścieżki rowerowe Aleją Włókniarzy i tak aż do Lasu Łagiewnickiego.
Wracając zahaczyliśmy o Rynek Bałucki, trochę warzyw, owoców - po resztę jedziemy do Biedronki.
Market, ul. Zgierska, ten pierwszy od Placu Kościelnego(dla znawców Litzmannstadt). Nie ma dnia, żeby tam nie śmierdziało, żeby ktoś nie sępił kasy lub żeby jakieś pijane baby się nie zataczały. Wiem, dziwne- ale babska widzę częściej niż facetów. Ma to też swoje uroki, ale o tym kiedy indziej. Mimo to, stwierdziłam, że przecież możemy zostawić rowery na chwilę bo ruch na ulicy wielki i raczej nikt nam ich nie ukradnie. No i nic się nie stało z przypiętym rowerem, poza tym, że ktoś przebił mi dętkę...
Codziennie pełna pozytywnych myśli i miłości do bliźnich postanowiłam kląć niczym typowa Bałuciara, wyzywać to miasto i jego mieszkańców.
Po kilkunastu zdaniach, złość mi przeszła i nikt na szczęście mnie nie słyszał:).

Wieczorem pojechaliśmy na grilla za Zgierz do znajomych. Piękna działka w lesie, ogród, niesamowita cisza, czyste powietrze i pyszne jedzenie. W tak upalny dzień warzywa z grilla były niesamowitym zakończeniem. Do pysznego żarełka tym razem dołączyło pyszne ciemne piwo.




No i już się nie "gniewom" :).

3 komentarze:

  1. Witam Łodziankę! Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. Ciekawe potrawy widzę u Ciebie. Co do naszego miasta, to też mam podobne odczucia, kocham je, ale czasem daje mi w kość ;) Parki mamy przepiękne. Będę częściej zaglądać. Pozdrawiam http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie ciekawe piwo!! Jeszcze takiego nie spotkałam:) Nazwa rewelacyjna;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czapko, te kolory wyglądają niesamowicie apetycznie!

    OdpowiedzUsuń