sobota, 2 lipca 2011

Szczęścia i smutki.

No to zaczynamy trip zespołowy.
Wymiarki (Polsko-Niemiecki Festiwal Rockowy) -> Rock For People (Festiwal w Czechach)-> Seven Festiwal Węgorzewo.

Jestem taka szczęśliwa, że jedziemy tam grać, wszystkie moje marzenia się spełniły, natomiast w dniu kiedy gramy w Węgorzewie moja najwspanialsza koleżanka Agnieszka ma ślub i nie mogę tam być. Serce mi pęka z żalu i nie mam pojęcia co wykombinować, żeby być i tu i tu.
Aga przygotowała mnóstwo atrakcji na to wesele i specjalnie dla nas wegetariańskie papu.
Zaczyna się ten czas, kiedy trzeba wybierać pomiędzy przyjemnościami, a "pracą".
Traktuję zespół jako pracę, którą bardzo lubię, ale czasami trzeba gdzieś pojechać. Wtedy zostawiam w domu J. i moją świnkę Bożenkę. Rety, to tak jakbym zostawiała męża z dzieckiem:).

Dziś bez przepisów, trochę smutków, trochę szczęścia.

PS Jestem na diecie:). Niedługo powrzucam moje dietetyczne przepisy, natomiast dziś, jutro i przez cały tydzień trzymajcie kciuki i życzcie mi "połamania mikrofonu":).

Miłego weekendu!
A na weselu Agi wyglądałabym jak któraś z tych pięknych lal :).

1 komentarz:

  1. Porwiesz zapewne publiczność swoim występem:) Zatem: "połamania mikrofonu" :)

    OdpowiedzUsuń