poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Tofu. Da się lubić.

Dieta trwa, a za mną chodzi cały czas tofu.
Kiedy pierwszy raz kupiłam ten kulinarny specyfik, nie wiedziałam z czym to się je.
Wcale mi nie smakowało, bez przypraw jest takie "beż życia", a mimo to cały czas za mną chodzi (hehe wegetariański "suchar").

Jako, że dziś mamy dzień wolny to ja zrobiłam sobie lekki upust w diecie. Mianowicie użyłam odrobinę mąki do obtoczenia dania. Garam mąka jest bardziej pod moją dietę i pasuję do przyrządzenia pakory.

Tofu pokrojone w paski (kostki) obtoczyłam we wszystkich indyjskich przyprawach jakie mam (dużo garam masali, dużo kitchen kinga itp.). Podlałam wszystko odrobiną wody i posypałam garścią mąki,odrobinka soli. Wkroiłam pokrojoną w piórka cebulę i mieszałam, aż "ciasto" oblepiło wszystko. Nie smażyłam na głębokim tłuszczu, użyłam odrobiny oliwy.

Cebulka lekko się przyjarała, ale ja właśnie taką lubię:). Podałam danie z sałatką.
Po obiadku polecam wypić herbatkę z mlekiem, z dodatkiem imbiru i kozieradki. Ja niestety jeszcze pijam bez cukru (bleee).



Kolejne zdjęcie opalającej się Bożenki. Kłi...


11 komentarzy:

  1. Świnka jest świetna, jak się załatwia jeśli wolno na blogu kulinarnym zapytać... ? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też długo nie mogłam przekonać się do tofu, dopiero kiedy odkryłam patent na idealną wersję słodką, zaczęło się szaleństwo. Taki serowy krem z owocami mogłabym jeść codziennie, do naleśników, jako sos albo nawet łyżką prosto z pojemnika od miksera ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie próbowałam tofu, na razie jestem na etapie "z czym to zjeść", ale zbieram przepisy i może kiedyś się zdecyduję:) Bożenka świetną przybrała pozę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja tofu kocham. ostatnio niestety ubolewam nad jego ceną (nagle poszło o 1 zł w górę). najchętniej ostatnio jadam je w wersji grillowanej na patelni;)

    Bożenka jest cudowna;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie jadłam, czas spróbować, bo wygląda obłędnie! pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  6. Kłi mnie rozczuliło!

    a co do tofu, muszę jeszcze jedno podejście zrobić, bo pierwsze miałam nieudane.

    Pozdrawiam
    Monika
    www.bentopopolsku.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne imię Twojej świnki...takie same jak moje...ale świnka super..

    OdpowiedzUsuń
  8. już podkochujemy się w Bożence
    Marta & Bartek

    OdpowiedzUsuń
  9. O boże! ty naprawdę masz świnkę. Jak dzisiaj powiedziałaś w pracy to pomyślałam co najwyżej o małej morskiej... a tu różowy prosiaczek i to w dodatku Bożena... yeah!

    OdpowiedzUsuń
  10. Agentka Bożena 007:). Cały czas poluje na jedzenie. Kiedyś przyprowadzę Bożen do pracy:P:).

    OdpowiedzUsuń