wtorek, 9 sierpnia 2011

Urlopowicze powrócili.

2 tygodnie spędzone w Dębkach to za mało, żeby porządnie wypocząć. Pogoda nam nie dopisywała, natomiast kiedy ostatnie 4 dni zaczęła się poprawiać musieliśmy wracać.

Tyłek w morzu zamoczony, słońce trochę opaliło nos, czyli wakacje udane.

Podczas pobytu niewiele chodziliśmy po lokalnych knajpkach. Mieliśmy swój prowiant, domek, kuchenkę- mogłam szaleć i tam. Jedną restauracyjkę natomiast polecam, ze względu na pyszne, wielkie placki ziemniaczane. 3 sztuki za 7zł (ledwie je pomieściliśmy). To był Country Bar (idzie się w stronę rzeki Piaśnicy).
Oto moje warzywa z grilla- kalafior, ugotowany ziemniaczek. Przebojem okazała się cukinia w marynacie z najróżniejszych przypraw, grillowana z serem pleśniowym.

Na jedno ze śniadań zrobiłam omlety na ostro(jajka, mąka, woda, papryka, cebula, przyprawy wg uznania).

Odpoczywaliśmy oczywiście z naszą małą pociechą Bożenką. Gwiazda opalała się całymi dniami żując trawę. Czasami była "turboświnką", która biegała po działce jak opętana. Kiedy była zła, dawała o tym znać wszystkim sąsiadom...
Teraz jesteśmy na diecie, trzeba w końcu zrzucić kilka kg po codziennie zjadanych "goferach":).








4 komentarze:

  1. Oj ta Wasza słodka Bożenka, jaki ryjek "uchylony" ;p
    a Janko opalony jak nie wiem co na tym zdjęciu! :) Ty Dominika, ta jak i ja zresztą o ton jaśniejsza od partnera choć i tak ładna czekoladka ;p

    mam nadzieję że niedługo się zobaczymy :) jakoś po 15tym będziemy w Łodzi.

    cmoki i uściski dla całej Rodzinki. :p
    :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania- czekamy z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, morze...chętnie bym się tam wybrała;) Widzę, że Bożenka ma zadatki na modelkę;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożenka na przesłodki ryjek;)

    OdpowiedzUsuń