niedziela, 23 października 2011

Październiku fiku miku.

Jesienna depresja i takie tam już chyba odeszły, chociaż pogoda wcale do niczego nie motywuje, raczej rozleniwia. Śpię całymi dniami i nocami, po czym wstaję dalej niewyspana.
Pierwsze katary mam za sobą, pierwsze temperatury i chore gardło też. Masakra.

Idzie zima, a moje zapasy tłuszczu w organizmie rosną, chociaż wcale tego nie chcę:). Obiecuję sobie codziennie, że od jutra idę na dietę. No, ale jeszcze nigdzie nie poszłam:). Póki co uzupełniam witaminę C przez nadmierne spożywanie ogórków i kapusty kiszonej:).

Kilka dań, które ostatnio gościły na naszym stole to, np. :

Śniadaniowa pasta z groszku, czosnku, soli i odrobiny jogurtu naturalnego. Wegańska wersja będzie oczywiście bez dzogurtu.




Przygotowałam też zapiekankę ziemniaczaną z porem, brokułami i marchewką. Jest tam jeszcze seler, pietruszka, na wierzchu ser pleśniowy i 2 rozbełtane jajka. Przyprawiałam solą, pieprzem, bombay masalą. Przepis wzięty i lekko zmodyfikowany ze strony zwegowani.pl
Podałam ją z kiszoną kapuchą.



Zrobiłam też wegańską potrawkę z kaszy gryczanej, cukinii, papryki czerwonej, cebulki, czosnku i cieciorki. Wszystko skąpane sosem pomidorowym z koncentratu. Przyprawione wg mojego gustu, czyli na ostro:).



No i wegańskie placki porowe. Dostałam mnóstwo warzyw od mojej kochanej cioci Krysi. Przygotowane z mąki razowej, odrobiny mąki z cieciorki, pora, tony przypraw i wody. Podałam je z kiszonymi ogórkami i kiszoną papryką:).


A tu Bożenka walcząca z dynią, z której niedługo też coś przygotuję:).


No i na dobry dzień:

6 komentarzy:

  1. No właśnie, taka zapiekanka ziemniaczana mi ostatnio chodziła w myślach, tylko nie wiedziałam jak się zabrać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bożena ma śliczne kopyta, czy jak im tam...raciczki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Booożeeeeenkaaaa, oooooo!...
    M&B

    OdpowiedzUsuń
  4. takie smakołyki! boże a ja na diecie i aż się głodna zrobiłam, jak popatrzylam na te zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń