czwartek, 29 grudnia 2011

Święta, święta i po świętach.

Witajcie!
Dziś dużo nie będę pisać. Idzie nowy rok , a z nim nowe postanowienia.

Ja też mam milion nowych rzeczy do wykonania. To taki okres przemyśleń i zmian, mam nadzieję na lepsze.
Nie będę wypisywała co chcę w sobie zmienić, bo to chyba zbyt osobiste, żeby się ze wszystkimi tym dzielić. Szczerzę na Nowy Rok chciałabym aby każdy pomyślał nad sobą pięć razy, zapisał sobie szczegółowy plan i zaczął go wypełniać. Ja nad sobą pomyślę jeszcze nie raz...

Przedstawiam Wam zdjęcia z mojej domowej Wigilii.

Wszystko w sumie tradycyjnie. Pierogi z kapustą i grzybami, barszczyk z uszkami, sałatki warzywne. Moja rodzina zajada się rybą więc i tego trochę było. Ja przygotowałam od siebie krokiety z kaszą gryczaną, soczewicą i warzywami. Naprawdę dały radę. Użyłam też kapusty i grzybów do przygotowania rogalików z ciasta francuskiego. Podsumowując- świetne święta.

Naleśniki podałam z sosem grzybowym:


Kolacja:


Moje ulubione połączenie, czyli pieczone ziemniaczki z kapustą i grzybami:


A tu na koniec taki smutny błazen, który ma dać trochę do myślenia ludziom, zanim w Nowy Rok wejdą nietrzeźwym krokiem i zrobią z siebie bałwana:).


A także apel do wszystkich:

1 komentarz:

  1. dobry post, podoba mi się kreseczka między tym co dla bloga, a co już prywatne :) clown wymowny, oj wymowny ;)

    OdpowiedzUsuń