czwartek, 19 stycznia 2012

Veggie burger.

Sesja. Podczas sesji zawsze znajdę mnóstwo ważniejszych zajęć od nauki. W domu posprzątane, poprane, nawet w sklepie byłam i wyrzuciłam śmieci. Robię wszystko, żeby tylko nie zasiąść do tego co trzeba.
Wy też tak macie? Najgorsze jest to, że jak nie zdam jutrzejszego egzaminu, to nie będę mogła zdać w żadnym innym terminie bo na tydzień lecę do Francji.

No dobra, sama się zaraz zmobilizuję.

Dziś szybkie hamburgery z kotletów zamrożonych kilka postów wcześniej:). Zrobione z bułki razowej, ogórka kiszonego, żółtego sera i kapusty. W środku musztarda i ketchup. Środek oczywiście możecie sobie bardziej urozmaicony:).



A to moja kochana modelka, która właśnie w tym momencie zakopała się w mój kocyk i grzeje mi nóżki:).






2 komentarze:

  1. Czytam sobie co Bożena wyprawia i muszę Ci coś wyznać...Bożena to kot! Tak się zachowują koty!Mój przynajmniej. Łącznie z darciem ryjka o 4 rano, bo natychmiast musi być kolacja/śniadanie/cokolwiek do zżarcia.Hmm...albo Prąż to świnia...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale wracając do ad remu - burgery wyglądają zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń