niedziela, 16 września 2012

Homemade sushi.

Marzyłam o sushi o dłuższego czasu. Pierwsze jakie spróbowałam w życiu było już wegetariańskie. Nigdy nie miałam okazji spróbować tego z rybą no i już nie spróbuję.

Wszyscy przybyliśmy do naszego małego zakątka i zaczęliśmy robotę.
Najpierw mycie warzyw, gotowanie specjalnego ryżu, krojenie wszystkiego w cienkie paseczki. W środku były pory, papryka żółta, czerwona, zielona, dynia marynowana, ogórek, pomidor, sezam i majonez roślinny. Mieliśmy także avocado ale było jeszcze twarde i gorzkie, więc zrezygnowaliśmy z niego zupełnie.


Jako, że największe doświadczenie w robieniu sushi ma Aneta, ona pokazywała nam jak co się robi (jak zakwasić ryż i układać wszystko po kolei). No i takim domowym sposobem zamiast mat do zwijania użyliśmy kartonowych tyłów bloku technicznego (co widać na zdjęciach).

Krótka fotorelacja:

Aha, nie dość, ze wasabi było ostre, to jeszcze imbir marynowany wypalał nam twarze.
Uhhhhhh, żyć nie umierać ;).





7 komentarzy:

  1. Bez awokado? Szkoda, bo to najlepsze ;) ale i tak wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam sushi mniam..ale też bym dodała awokado, bo yo przepyszne połączenie

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie miało być ale w okolicy były tylko twardziele :(. Ale i tak było pyszne. I chyba nie wspomniałam o sezamie w środku- też był ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja jeśli nie mam awokado to zamieniam na tofu albo dowolnego kotleta pociętego w paski. Ale jakiś taki tłusto-białkowy składnik w farszu nie ma rady musi być! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to algi nori są nabiałkowane ;)

      Usuń
  5. A u mnie płaty nori leżą i kwiczą. :D Wykorzystałam je tylko do zrobienia tofu a'lla ryba. Zbieram się do sushi od dawna. Tego rybnego też nie zdążyłam spróbować. Może to i lepiej? :)

    OdpowiedzUsuń