poniedziałek, 10 września 2012

Kolejny pozytywny weekend.

Sobotę spędziłam razem z moją prawą ręką Blue na festiwalu "Sztuki i Sztuczki" w Warszawie na ul. Grochowskiej 272. Prowadziłyśmy wegańskie warsztaty dla najmłodszych, chociaż zainteresowani naszymi sztuczkami kulinarnymi byli raczej dorośli.
Od południa do wieczora nie odchodziłyśmy od kuchenki i jedzenia, za to uśmiechnięte buzie przechodniów po skonsumowaniu żarła były bezcenne. Jedzenie szło tak szybko, że na koniec leciałyśmy na freestyle'u. :)
Przepisy potraw, które wykonywałyśmy możecie znaleźć na stronie WEGEMALUCHa.



Dzięki wszystkim, których poznałyśmy i dzięki WegeMaluchowi za zaproszenie nas. Oby wszyscy byli tak miło nastawieni do świata i jedzenia of course ;).





Do Łodzi wróciłyśmy o godzinie 21:30, wsiadłyśmy w tramwaj i pojechałyśmy z garami na kolejne wege party, imprezę charytatywną zwaną "Węgorz Bez Futra 2".
Grał tam Elektryczny Węgorz oraz didżejska ekipa z Warszawy.
Przed lokalem można było za drobną opłatą spróbować wegańskiego jadła przygotowanego przez kilka zaprzyjaźnionych wegan z Łodzi. Było mnóstwo ludzi, a datki zbieraliśmy na schronisko Korabiewicach (w Wawie też postawiłyśmy z Anetą puszkę i przywiozłyśmy troszkę darów do Łodzi).
Oby wszystko toczyło się takim tempem i z taką pozytywną werwą.

A dziś na obiad gotowane ziemniaczki, szpinak z wędzonym tofu i cieciorką, kupne warzywne sajgonki oraz pomidor.

No i na koniec:
"Według raportu ONZ zwierzęta hodowane na mięso produkują 130 razy więcej odchodów niż wszyscy mieszkańcy USA razem wzięci. Wpływa to na wzrost ilości metanu, który trafia do atmosfery o 1/3. Metan powoduje 20 razy szybsze ocieplenie klimatu niż dwutlenek węgla. Obliczono, że do uzyskania 0,5 kg mięsa średnio zużywa się 2500 galonów wody, która z powodzeniem mogłaby zostać zużyta do nawadniania pól uprawnych i nieporównywalnie większą ilość wyprodukowanego jedzenia bezmięsnego. Warto o tym pomyśleć, mając na uwadze, że 1 miliard ludzi cierpi z powodu głodu, a 24 tysiące dzieci umiera z głodu codziennie."


5 komentarzy:

  1. Masz świetne włosy. :) Chyba mamy podobny styl.
    Plus, piszę się na warzywne sajgonki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ta obok. Włosy są Anetki, zwanej Blue ;).

      Usuń
    2. Ale przekażę zachwyty ;).

      Usuń
  2. Czemu tylko ja mieszkam na wygwizdowiu, gdzie takie akcje są abstrakcją? Zazdroszczę bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warsztaty dla dzieci były w Warszawie na Pradze, gdzie zjechało się mnóstwo ludzi.
      W Łodzi żeby zgarnąć do Centrum ludzi jest ciężko, ale mam nadzieję, że z czasem się to zmieni i będziemy organizować więcej wege akcji. Póki co ekipa łódzka świetnie działa i po koncercie zebrało się na schronisko jeśli dobrze kojarzę ok. 1500zł!:))) Organizatorka również ma bloga:
      http://weganskalodz.blogspot.com/ Polecam!

      Usuń