wtorek, 20 listopada 2012

Cudowna kasza jaglana.

CZYTAĆ O KASZY BO WARTO:

"Obfituje w witaminy z grupy B, lecytynę i posiada więcej soli mineralnych niż pszenica, jęczmień i żyto. Ma również wysoki poziom białka i węglowodanów w złożonej postaci. Składniki te powoli uwalniają się do krwi podczas trawienia, dzięki czemu zapewniają mózgowi stały dopływ energii. Ponadto kasza jaglana zawiera rzadko występującą w produktach spożywczych krzemionkę, zbawiennie działa na paznokcie, zęby, włosy oraz skórę. Warto też wspomnieć jako ciekawostkę, że w jaglance znajduje się również lecytyna, która poprawia pamięć i reguluje ilość cholesterolu we krwi. Ponieważ nie zawiera glutenu, doskonała jest dla osób na diecie bezglutenowej.


Kleiki na bazie kaszy jaglanej podawane są też cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego, wątroby, dróg żółciowych, nerek oraz rekonwalescentom po operacjach. O jej cennych właściwościach możemy się również przekonać przy infekcjach górnych dróg oddechowych. Kasza ta, jak żadna inna, usuwa nadmiar wilgoci z organizmu, czyli różnego rodzaju śluzy (np. podczas kataru, kaszlu przy chorobach płuc lub oskrzeli). Jedzenie jej przez 6-7 dni, do ustąpienia objawów choroby. Zdarza się nawet, że dieta jaglana wystarczy, żeby nie brać antybiotyków.
Zawarte w kaszy jaglanej antyoksydanty, czyli substancje wychwytujące i neutralizujące wolne rodniki (jedna z przyczyn nowotworów), zapobiegają powstaniu raka."

Wczoraj zrobiłam coś a la gulasz. Najpierw podsmażyłam cebulę, czosnek, tofu i resztki pszenicznego salami na oliwie. Następnie doprawiłam obficie garam masalą, majerankiem, wędzoną papryką i ziołami prowansalskimi. Dodałam 2 łyżki koncentratu pomidorowego oraz wodę. Oddzielnie ugotowałam ostatnią torebkę kaszy gryczanej, a w drugim garnku kaszę jaglaną. Kiedy zmiękły, jedna i druga wylądowały w garnku z moim sosem.
Do tego surówka z kapusty pekińskiej, ogórka kiszonego, selera i słonecznika.


Dzisiaj jagłę przygotowałam troszkę inaczej. Na rozgrzanej oliwie podsmażyłam przyprawy, sól, suchą kaszę, koncentrat, wymieszałam i zalałam wodą.
Podczas gotowania, przygotowałam sałatkę ze szpinaku.

Przepis:
- duża garść świeżych liści szpinaku
- pomidor
- papryka
- garść pestek z dyni
- kilka orzechów nerkowca
- sok z połowy cytryny
- ząbek czosnku
- 2 łyżki oliwy
- sól

Liście rwiemy na mniejsze kawałki, kroimy pomidor, paprykę, wrzucamy pestki i orzechy. Następnie do soku z cytryny wyciskamy ząbek czosnku, sypiemy większą szczyptę soli i dodajemy oliwę. Mieszamy, wylewamy na sałatkę i znowu mieszamy. Gotowe.
Do naszego obiadu dołączyła również kapusta z grzybami, ponieważ za nią zatęskniłam:).


1 komentarz:

  1. Mniam, uwielbiam kaszę jaglaną (zresztą ogólnie lubię kasze), ale mam poczucie, że zbyt rzadko ją jadam :/

    OdpowiedzUsuń