środa, 7 listopada 2012

Spać!

Wiecznie chodzę niewyspana. Nawet jeśli położę się wcześniej, oczy mam tak zmęczone, że szok. Mogłabym spać całymi dniami, tym bardziej, że w mieszkaniu mamy bardzo ciepło.
Trochę zazdroszczę Bożenie. Na zimę zrobiła się taka przytulaśna, ma podane żarełko i nie musi nic robić.


Namoczoną przez noc fasolę, gotowałam przez 40 minut. Odcedziłam. Na rozgrzanym oleju podsmażyłam cebulę, czosnek i przyprawy. Dodałam mrożony szpinak, a na koniec przygotowaną wcześniej fasolę. Do tego makaron razowy i podsmażona pieczeń z tofu, z prażonym słonecznikiem.

Obiad przygotowałam taki na szybko. Tak jak napisałam wyżej, tylko bym spała.
A jeszcze trzeba chodzić do szkoły, pracować i robić inne życiowe rzeczy.
I nie narzekam! Lubię robić to wszystko, ale potrzebuję więcej energii i trochę słońca za oknem.

Przypominam jeszcze raz, sobota 10.11.2012, godzina 12.00
Łódź, klubokawiarnia LA PIES ul. Kościuszki 49/51.


No i zdjęcie z wakacyjnego wege pikniku w Łodzi, które zamieścił dzisiaj na facebooku Lisek Rajmund.




4 komentarze:

  1. No tak, spanie o tej porze roku jest wybitnie przyjemne. Większość nocy kończy się myślą, że sen jest ważniejszy niż jawa a człowiek żyje bardziej po to żeby spać niż uczestniczyć w tej całej dziwnej i skomplikowanej reszcie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż, ja niezmiennie budzę się w ciągu nocy nawet po kilka razy i budzę się godzinę przed planowaną pobudką... i nigdy nie wiem, czy się wyśpię, czy nie, nieważne przespane godziny, pora wstawania lub inne czynniki, to jest jak loteria :>
    A obiad zacny ,ta pieczen kupna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta pieczeń kupiona jakoś tanio w Czechach. Ok. 6zł za nią wyszło i całkiem spory kawałek. Tutaj ukroiłam tylko 4 plastry. Właśnie dzisiaj miałam położyć się wcześniej spać, już prawie 1, a ja nadal przed kompem. To wszystko moja wina:).

      Usuń