niedziela, 3 lutego 2013

Sojowe kiełbaski w cieście francuskim.

Zastanawiałam się co zrobić z ciasta francuskiego, zalegającego od kilku dni w lodówce. Zawsze robię tarty, bo są szybkie, proste i smaczne. Na słodko raczej nie wymyślam. Będąc w sklepie zobaczyłam je- wędzone kiełbaski sojowe. Żarówka się zapaliła i już wiedziałam co będziemy jeść.
Staramy się nie sięgać po te sojowe zastępstwa mięsa, bo mam wrażenie, że nie wiadomo z czego to się składa i ile razy było przetworzone. No i chociaż są pyszne, wcale nie kosztują mało i polecam je tylko raz, na jakiś czas.


Potrzebujemy ciasto takie biedronkowe francuskie. Kroimy je na pół, a każdą połowę na 4.

Miałam 4 kiełbaski i wędlinę sojową oraz cukinię.

Pierwsze kiełbaski zawinęłam w rulonik w ciasto i nacięłam po skosie. Na kolejne "kwadraty" z ciasta, położyłam po plastrze wędliny sojowej, oraz małą cukinię (przecięta na pół i pokrojoną jeszcze na cztery). Wszystko obsypałam ziołami prowansalskimi. Piekłam 20-25 minut w rozgrzanym piekarniku.


Podałam zawijasy sałatką z s. lodowej, selera naciowego, ogórka kiszonego i szczypiorku.

8 komentarzy:

  1. Zdarza mi się robić tak przygotowane kiełbaski. Wiem, że niezdrowe, ale jakie smaczne :P Kot mnie hipnotyzuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie bardzo takie parowki sojowe w ciescie :D
    robie podobnie jak ty , czasem jak mam sos pomidorowy albo jak mi sie zechce zrobic to smaruje ciasto francuskie od wewnatrz sosem i dopiero zawijam z parowka :P

    Bardzo dobre danie ktorego kiedys nienawidzilam jak bylam w szkole i na stolowce podawali to parowki z ziemniakami :D zdrowsze niz to z ciastem fr. ale rownie dobre :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś robiłam takie parówki z cieście pizzowym i sos właśnie dawałam do środka. Obie wersje pyszne ;).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. U mnie na blogu niedługo będą pizzowe hot-dogi :) Wstyd się przyznać, ale nigdy jeszcze nie robiłam niczego z ciasta francuskiego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm, a te francuskie hot-vegany nie były suchawe? Ale pomysł przedni! Wypróbuję na bank :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobiłam takie coś wczoraj, boskie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kot przyciąga spojrzenie. Ja kupuję od czasu do czasu polsojowe parówki chilli i zawijam je w półkruche ciasto twarogowe.

    OdpowiedzUsuń