wtorek, 16 kwietnia 2013

Wiosenne śniadania.

Drugi dzień pięknego słońca! Teraz już w ogóle jest energia na wszystko. Wstaję rano, robię żarełko, sprzątam, idę do szkoły. O to chodziło, o energię, której tak brakowało przez całą zimę. No i chociaż naprawdę wstawałam zmotywowana, to opadałam z sił po zerknięciu za okno. Ale już koniec, nareszcie!

Teraz Piotrkowska zaczyna tętnić, ludzie wyszli i okupują strefę Off lub ogródki. Naprawdę cieszy mnie to!

Wiosna ach to Ty.



Przez kilka dni był u mnie w odwiedzinach najukochańszy siostrzeniec. Takiej więzi jaka jest między mną, a moim szkrabem, chyba nie ma nikt :). Postanowiłam zrobić coś, co na pewno dzieci lubią. Usmażyłam placuszki z jabłkami.

Przepis:

- 2 szklanki mąki (jedna szklana razowa, druga biała pszenna)
- 1,5 szklanki mleka roślinnego lub wody (ewentualnie sok)
- pół szklanki otrębów
- łyżeczka cukru wanilinowego
- 2 łyżki oleju
- pół łyżeczki cynamonu
- 2 duże jabłka
- pół łyżeczki sody oczyszczonej lub łyżka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki mieszamy porządnie, dodajemy pokrojone jabłuszka i smażymy na rozgrzanej niewielkiej ilości tłuszczu.

Posypujemy cukrem pudrem lub ulubioną konfiturą. Dżemu nie miałam, ale dopiero pisząc tego posta, przypomniałam sobie, że mam syrop klonowy ;).


Korzystajcie z pięknej pogody, nie siedźcie w domu! Bożenka przygotowuje się do spacerków, spacerując po balkonie ;)


                             

15 komentarzy:

  1. Poproszę takie śniadanie, najlepiej prosto do łóżka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra, ale pod warunkiem , że też dostanę do wyra jakieś dobre ;)

      Usuń
  2. Naprawdę masz świnkę? W mieście Łodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! pisałaś gdzieś o niej? Bardzo fascynują mnie świnie. Wszystkie opisy (jeśli świnka nie jest przeznaczona na obiad) są bardzo dalekie od stereotypów. Niestety, nie mam osobistych doświadczeń

      Usuń
    2. Bożenka ma facebooka ;) ( http://www.facebook.com/pages/Nadęte-prosię-Bożenka/247974961917008?fref=ts ) a póki co to raczej wieść się o niej niesie przez ludzi. Często mamy odwiedziny rodziców z dziećmi w domu, w sumie obcy ludzie ;). To takie troszkę uświadamianiei, że można nie jeść mięsa i mieć świnkę w domu, no i kochać tak samo jak psa czy kota :).

      Usuń
  3. Jestem fanką Twojej Bożenki ^^
    A takie placki to nie tylko dzieciaki lubią... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę, Proszę, Proszę! O przepis na kasze zaprezentowaną podczas potyczki w Vegemiescie (19.04.2013)! Była taka smaczna, chce ją robić w domu codziennie! dopuki się nie znudzi :)

    Pozdrawiam Serdecznieeee!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś wieczorem wrzucę ;)!

      Usuń
    2. Aj apriszijejt! Wejting!
      Mów odraz co Ci w zamian dać !
      Zasilić jakąś akcje dla Ciebie czy cóś!
      Ja umiem kasze robić gryczaną, ale niesmaczna bez musztardy :)

      Usuń
    3. Przecież ten blog jest dla ludzi, bezpłatny. Nie mam z tego ani grosza, natomiast mam mnóstwo satysfakcji jak komuś smakuje i jeszcze chce przepis ;).
      Wrzuć coś zwierzakom do skarbonki :).

      Usuń
    4. Ciocia dawaj przepis, wrzuciłem zwierzakom 5 zeta, teraz przepis! :)))))))))

      Usuń
    5. Jutro wrzucę wszystko ze zdjęciami co robiłam na potyczkach. Nie mam kaszy w domu. To jest poprzedni przepis tylko gryczaną zamień na zwykłą i już.

      Kasza:
      - 1,5 szklanki kaszy gryczanej
      - 1 czerwona cebula
      - oliwa z oliwek, koncentrat pomidorowy (2 łyż.)
      - przyprawy: garam masala, sól, kurkuma, pieprz ziołowy, chili

      Na oliwie podsmażamy pokrojoną cebulkę i przyprawy (po łyżeczce). Wsypujemy kaszę, koncentrat i mieszamy. Na koniec zalewamy wodą i gotujemy 15 minut, aż kasza zmięknie.

      Usuń