piątek, 20 września 2013

Wegański burger w Niebostanie jest zwycięzcą!

Poszliśmy na premierę wegańskiego burgera do Niebostanu, wieczorkiem, przed 20. Jeszcze były. Pieczarkowy, buraczkowy i szpinakowy. Wzięliśmy pierwszy i trzeci ;). Jakiś taki dzień był, że nie mogłam za dużo w siebie wcisnąć, ale jak zaczęłam chrupać tam, to wszystko się odwróciło.

Pieczarkowy, wziął kumpel. Pyszny! Sałata, rukola, kiełki, sosik pomidorowy, ogórek kiszony. Pieczarkowy wygrał wszystko. 
My z J. mieliśmy szpinakowy. Wzięliśmy na pół, bo dopiero co po obiedzie byliśmy. Też wygrał miliony nagród, ale pieczone pieczarki wygrywają wszystko. Sos czosnkowy można było również wyczuć, przyrządzony z tofu.

Cena premierowa - 8zł. Będzie 10zł normalnie. 
Adres: Niebostan, ul. Piotrkowska 17 (w bramie), Łódź. 

Mówią niektórzy, że mały. Mały to może być ruch w sklepie. Dla mnie był idealny wielkościowo, ale żeby się najeść trzeba zjeść dwa. Na pewno lepiej wydać 20zł na dwa w Niebostanie, niż 4zł w jakiejś sieciówce. Płacisz za to, że ktoś całym sercem kleił te burgery. A nie, tylko mięso mielone zlepił w placek, jak w większości knajp.  Tu są dodatki, szpinak, burak, pieczarka- tu jest wszystko. I nie ma tego nieszczęsnego mięsa.

Jestem zachwycona. W samym lokalu byłam drugi czy trzeci raz. Tzn bywałam w Jazzdze, ale tu jakoś mi było zawsze nie po drodze. Teraz droga będzie prowadziła na pewno do Niebostanu, bo tam tak przyjemnie, miło i jasno. Nie lubię ciemnych lokali, bo to takie ponure klimaty, nie moje ;).




4 komentarze:

  1. Ale super ;) dzięki za info o wegańskich burgerach, często bywam w Łodzi więc na pewno tam zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    Z tej strony Piotr Kiedziuch z krakowskiej grupy Viva! - fundacji na rzecz pomocy dla zwierząt.
    W tym roku - 12 października ponownie organizujemy (również z Empatią) Veggie Parade - wielki festyn promujący weganizm i ekologiczny tryb życia. Zależy nam by dotrzeć do jak największej ilości osób, dlatego piszę do Ciebie.
    Czy jest szansa na zmieszczenie banerka na Twoim blogu oraz wpisu informacyjnego o paradzie?
    Tekst znajduje się poniżej
    Banerek prześlę, jeżeli tylko zechcesz nas wesprzeć!

    Pozdrawiam
    Kiedziuch Piotr



    „Los zwierząt w Twoich rękach“ – Veggie Parade po raz drugi w Krakowie

    12.10.2013 po raz drugi przemaszeruje ulicami miasta Krakowa manifestacja wegan, wegetarian oraz innych osób, którym los zwierząt na naszej planecie nie jest obojętny. Choć w naszym wielomilionowym kraju spotkanie wegetarianina czy weganina staje się coraz bardziej prawdopodobne, to jednak nadal nie idzie to w parze z dostępem do rzetelnych informacji oraz przyjaznym wizerunkiem wegan i wegetarian. 12 października każdy będzie mógł się przekonać, że zmiana diety na roślinną to dobra zabawa, nowe znajomości, świetne zdrowie i dobry humor.Po przemarszu przez miasto na krakowskim Kazimierzu odbędzie się Veggie Fest, a na nim pokazy gotowania, projekcje filmów, wykłady, warsztaty i wiele innych ciekawych atrakcji, a ponadto stoiska kulinarne, handlowe, informacyjne i oczywiście pyszne wegańskie jedzenie.

    Veggie Parade jest międzynarodową inicjatywą od 10 lat popularyzującą ideę praw zwierząt oraz weganizmu, jako racjonalnego, ekologicznego, zdrowego i etycznego stylu życia. W Polsce odbywa się od 2012 roku w Krakowie. Nie przegap!
    Spotykamy się w sobotę, 12 października o godzinie 13:00 pod Barbakanem.
    Szczegółowe informacje: www.veggie-parade.pl, www.facebook.pl/VeggieParadeKrakow

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Nie mogę znaleźć Twojego adresu mailowego na blogu a zależy mi na kontakcie w sprawie współpracy. Prośba o kontakt na: kontakt@blog-media.pl
    Pozdrawiam
    Ania z BLOGmedia

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe to to co nie? Ja też jestem zachwycony warszawskim odpowiednikiem w krowarzywa na hożej, tez sie czepiają wielkości, ale to pewnie przez cene bo od 12 do 15zł, a jaglanexa za 12 zważyłem w domu, wyszło 430 gram, to mało? prawie półkilowy burger... a smaczny jak ja p****ole, znaczy naprawdę dobry ;> Mogłby być tańszy, na poziomie 7-8zł wtedy przy poprawie ostrych sosów wygryzłby z miasta te smaczne acz mięsne kebaby w piiizdu no! Czapka, dawaj łącyzmy siły i lepim,y burgery!

    OdpowiedzUsuń