czwartek, 12 września 2013

Wege burger w Łodzi.

Chodząc na Off Piotrkowską, nie da się nie przejść obok nowej łódzkiej burgerowni, która nazywa się po prostu Łódzkie Burgery. Nie jest to miejsce bezmięsne niestety, nawet powiem, że jest bardzo mięsne.  Ale!  W Łodzi, gdzie nie ma wielu opcji w centrum zjedzenia czegoś wegańskiego na mieście, nie można za bardzo wybrzydzać, gdyż restauratorzy wprowadzają coraz więcej posiłków wegetariańskich i (nareszcie!) wegańskich.

Często włóczę się tu i tam, a nie zawsze chce mi się gotować. Wszyscy tak mamy na bank. 
No i będąc na kawie w Spalonych Słońcem, kumpel rzucił pomysłem zjedzenia wege burgera w tym nowym lokalu. Poszliśmy, gdzie akurat Panowie wypiekali kolejną porcję. Ponoć czasami się kończą ;).
Sam lokal prosty, czysty, taki współczesny surowy wystrój, modny ostatnimi czasy. 

Koszt- 14zł. Podane tak "amerykańsko", w wiklinowym koszyczku, z piklami w pojemniczku ;). Zacna duża buła, upieczony kotlet z buraczków. Napchane warzyw, kiełków i podane z salsą taką czerwoną- zapamiętałam ze składu kolendrę :). Jakby tak jeszcze frytki do tego, to byłabym szczęśliwsza milion razy. Tak czy siak, jestem za i czasem wpadnę.





4 komentarze:

  1. Wygląda średnio ale smakować może wyśmienicie ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło z ich strony, w moim rodzinnym miasteczku jedyną opcją jest bezserowa pizza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A Ty Czapka umiesz takiego zrobić? ;> jak zrobić takiego kotleta wegańskiego do takiego burgera! np z jaglanej, żeby to smakowało!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię często takie z ciecierzycy, coś jak falafel. A kiedyś zrobiłam z grochu zwykłego nawet, gdzieś jest przepis na blogu, muszę poszperać i podeślę :). Teraz zastanawiam się jak zrobić z buraka :).

      Usuń