niedziela, 9 lutego 2014

Obiadki Czapkowe #1

Zaczęłam działania, zaczęłam coś robić. 12kg obranych ziemniaków, bolące plecy, pokaleczone ręce, to efekt gotowania, ale było warto, bo Wy byliście. Czułam się niesamowicie mogąc poznać tylu nowych, wspaniałych ludzi, którzy mnie wspomogli na duchu i nie tylko ;).
Oto zdjęcia z wczorajszego obiadu, co 2h miałam nową grupę ludzi. Byli znajomi, było wiele osób nowo poznanych, przynieśliście (Wy, te osoby!) do naszego domu ciepło i dobrą energię i tylko zmotywowaliście mnie do dalszego działania! Niedługo mam nadzieję, zobaczymy się w mojej restauracji. Dziękuję! 
Jedliśmy zupę, ajurwedyjski krem z 3 różnych fasol- białej, czerwonej i fioletowej. Na drugie były ziemniaczki ze szpinakiem oraz ciecierzycą, sałatka oraz coś do picia. Dzieciaczki miały krem z marchewki. Niektórzy mieli okazję spróbować peruwiańskiej "herbatki" Mate de Coca.  Ma ona właściwości pobudzające jak kawa, a przy tym dużo dobrych właściwości. 

Chwila podziękowań: Oczywiście raz jeszcze dziękuję Wam za przybycie! 
Dziękuję mojej teściowej, która dzielnie mi pomagała i motywowała mnie będąc ze mną. Mężowi, który latał do sklepu co chwilę i mimo moich nerwowych zachowań, zaciskał zęby i mnie wspierał ;). No i najważniejsze podziękowania sąsiadowi "z góry" który wymyślił cały ten pomysł. Fajnie mieć fajnych przyjaciół. Pjona.
PS Bożenka spała caaaałą noc, została dokarmiana, wytargana, na pewno była szczęśliwa!









14 komentarzy:

  1. fantastyczny pomysł, mam nadzieję, że wszystkim smakowało :) podzielisz się przepisem na krem?

    OdpowiedzUsuń
  2. super pomysł ! :) fajnie czytać i oglądać takie miłe przeżycie ;) pozdrawiam i trzymam kciuki !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz moje wsparcie :) Mam nadzieję, że kiedyś mnie też nakarmisz ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Na Was zawsze można liczyć! :*

      Usuń
  5. Już na Facebooku widziałam zajawkę ^^ Zazdroszczę i ponownie ubolewam nad tym, że mieszkam za daleko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz kiedyś blisko, to wpadaj kiedy chcesz! :)

      Usuń
  6. smacznie, niska cena, miła atmosfera. było cudownie. dzięki wielkie i czekam na następną taką akcję. super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki!!! I ja czekam! Do zobaczenia!

      Usuń
  7. Fantastyczny pomysł. Czy planujesz może wznowienie takich obiadków? Mój połówek dostał pracę w Łodzi, ja jeszcze dokańczam studia w Warszawie, ale i tak chcieliśmy się wyprowadzić ze stolicy, więc będę dojeżdżać. Nikogo w Łodzi nie znamy, a tutaj widzę świetna okazja do poznania ludzi o podobnym patrzeniu na świat :)
    Mam pytanie: jak to organizujesz, czy jesz razem ze swoimi gośćmi, siadasz z każdą grupką do stołu czy też znikasz w kuchni? Ja, jak mam 3-4 osoby na obiedzie to nie ogarniam absolutnie niczego ;) Nie wiem, jak możesz przygotować kilka obiadów pod rząd, chciałabym to zobaczyć.
    Daj znać, czy nie wznowisz obiadków - dwójka zgłodniałych jedzenia i towarzystwa wegan chętnie by wpadała :)))
    Pozdrawiam,
    Ola
    PS. To mój drugi komentarz pod tym postem, ale tamten chyba "zjadło". Gdyby się wyświetliły obydwa, to sorki za bałagan.

    OdpowiedzUsuń