niedziela, 23 lutego 2014

Obiadki Czapkowe #3

Kolejna przyjemna sobota za Nami. 2 osoby nie przyszły tym razem nie z mojej winy, adres podałam, podałam też numer telefonu. Proszę dawać wcześniej znać, bo czekam i się przygotowuję , a później "placek" i się motam strasznie, jak zwykle ;).

Tym razem w menu była kuchnia peruwiańska, zaserwowana przez moją super teściową, której poważnie, z ręką na sercu, możecie mi zazdrościć. (I się wcale nie podlizuję!)
Zupka to taka ryżowo soczewicowa z warzywami. Na drugie danie, chociaż można to potraktować jako przystawkę, zmniejszając ilość był, ziemniaczek na liściu sałaty, w sosie orzechowym. Były dostępne obie wersje, z glutenem i bez. Na słodko jedliśmy jabłuszka w karobie z cynamonem. 

Dostałam również piękne prezenty od wesołej Gabrysi i Jej rodziców. Tzn większość prezentów zjadła Bożenka, bo to głównie dla Niej był koszyczek łakoci widoczny wyżej. Ja mam piękną laurkę z Bożenką, gdzie mam kok- jak na co dzień. Śmialiśmy się, że tematycznie- do kuchni peruwiańskiej na laurce znajduje się również kondor ;). Wzruszyłam się bardzo! 
No i zdjęcia, na które nie załapali się Jacek z Marysią, bo weszli, zjedli i wyszli, ale zrobię Wam, mam nadzieję za tydzień! :)
 






2 komentarze:

  1. super fotki i smacznie wyglądające jedzonko ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromne dzięki za "super teściową"!
    teściowa

    OdpowiedzUsuń