sobota, 29 marca 2014

Obiadki Czapkowe #8, ostatnie...

Przez cały piękny słoneczny dzień nie wyszłam z domu, ale nie miałam jak. I wiem, że nic nie straciłam bo pogoda będzie się poprawiać, a ja niestety póki co muszę przerwać robienie obiadków w soboty. Kwiecień zapowiada się warsztatowo, biorę także udział w potyczkach wege blogerów na Tygodniu Weganizmu. Czas najwyższy po siedmiu latach studyjnej tułaczki i odnajdywania siebie napisać pracę magisterską :)!
Dostałam piekne stokrotki, Bożenka dostała jabłek, chętnie pozowała do zdjęć i jak zwykle przyszli sami życzliwi ludzie. Dziękuję i stałym bywalcom i nowym obiadkowiczom. Bardzo dużo dobrej energii wnosicie do naszego domu i jestem Wam ogromnie wdzięczna.
Puściłam łzę szczęścia na koniec dnia i raz jeszcze DZIĘ-KU-JĘ wszystkim za to, że przychodziliście pilnie na moje obiadki!
Do zobaczenia w mojej knajpie mam nadzieję już niebawem. (A jak nie w knajpie, to gdzieś na pewno :P :)! )











2 komentarze:

  1. Co dobrego jedliście ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, odpisuję po ponad tygodniu :P. Przepraszam. Jedliśmy zupę krem z selera i ziemniaczka, a do tego ryż z czosnkiem i indyjski Dal ;).

      Usuń