niedziela, 27 kwietnia 2014

Zupka kryzysówka z fasoli mung i soczewicy.

Koniec miesiąca często oznacza mniejszą ilość pieniędzy lub ich brak. Wtedy, gdy dopada nas kryzysik wyjadamy wszystkie zapasy, których jest zawsze sporo w pojemnikach, ale zapominamy o nich na co dzień. Zawsze kupuję większe paki ziaren, ryżów czy kasz. Chowam do słoików i stoją, nic im się nie dzieje. Gorzej z torebkami stojącymi dłużej w szafce- wtedy mogą wkraść nieproszeni goście.

No i zupa.


Potrzebujemy:

- bulion wegetariański lub warzywną kostkę
- 1,5 szklanki soczewicy zielonej
- pół szklanki fasoli mung (wcześniej namoczonej jakieś 2-3h)
- 2 łyżki koncentratu pomidorowego
- 1 ziemniak, 1 marchew
- woda
- sos sojowy

Ziemniak i marchew obieramy i kroimy drobniej. Wrzucamy do zimnej wody w garnku. Wsypujemy łyżeczkę bulionu warzywnego (niektórzy wolą swój, a dla mnie taki jest najszybszą formą). Przepłukaną soczewicę oraz fasolę mung również dorzucamy do wody. Gotujemy wszystko aż fasolka zmięknie- jest twardsza od soczewicy, więc soczewica troszkę szybciej się ugotuje. Następnie dodajemy 2 łyżki koncentratu pomidorowego i kilka kropel sosu sojowego. Miksujemy blenderem. Gdy jest za gęste, dobrze dolać przegotowanej wody. Przyozdabiamy pestkami dyni i czarnym sezamem. 
Jestem uzależniona od koncentratu pomidorowego. To tak dobra rzecz, że chyba zacznę szukać sponsorów na ten smakołyk ;).

2 komentarze:

  1. Soczewica z koncentratem gwarantuje sukces pod każdą postacią:)
    Ja mam teraz tyle zapasów w szafkach, że nie wszystko się mieści, zapasów na pół roku, przetrwam na zasiłku ;)

    OdpowiedzUsuń