poniedziałek, 5 maja 2014

Curry na mleku kokosowym.

Wróciła wena na gotowanie, niech też wróci ciepełko za oknem. W końcu też zrobiłam zapasy zakupów, aż do następnej wypłaty ;). Zasiałam wszystkie zioła zaległe w domu od marca. Już nie mogę się doczekać, aż "moje dzieci" wykiełkują i zaczną żyć ( Bazylia, Tymianek, Oregano, Majeranek i Trawa cytrynowa.

Przepis na obiad dla 2-3 osób:

- ziemniaki (0,5 lub jak ktoś woli więcej to 1kg)
- szklanka mrożonego groszku lub puszka
- mleko kokosowe
- 2 czerwone cebule
- 2 ząbki czosnku
- czubata łyżeczka curry
- łyżeczka soli, pół łyżeczki kolendry, szczypta chili
- łyżeczka czarnego sezamu
- pół szklanki wody
- olej lub oliwa do smażenia

W garnku na rozgrzanym tłuszczu podsmażamy poszatkowaną drobno cebulę oraz wyciśnięty czosnek. Sypiemy wszystkie przyprawy i mieszamy. Po lekkim zarumienieniu dodajemy obrane i pokrojone w plasterki ziemniaczki. Mieszamy z przyprawami i cebulką, po czym zalewamy połową szklanki wody. Przykrywamy pokrywką i chwilę dusimy. Kiedy woda zacznie wyparowywać wlewamy do środka mleko kokosowe i dorzucamy groszek, a na koniec czarny sezam.Jeżeli danie ma być w formie zupy, dolewamy więcej wody lub mleka kokosowego. Jeżeli ma być bardziej stałe, taka ilość płynów zupełnie wystarczy.

A to moje pierwsze w życiu samosy, na które przepis wrzucę następnym razem. Poniżej kofta oraz tarta z warzywami.


GO VEGAN!!!



3 komentarze:

  1. Same smakołyki widzę. ;) Pięknie skomponowane curry.
    Przy okazji ziół, dostałem od znajomego tymianek (nigdy nie należał do mojej elity ziół), posadziłem go i jestem absolutnie zafascynowany jego wyrazistym aromatem, który przy suszeniu w znacznym stopniu się ulatnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam świeżego tymianku, ale zacznę. Zioła są potrzebne, najlepsze takie świeże :)! A indyjskie przysmaki, albo chociaż z indyjską nutką to moja słabość.

      Usuń