piątek, 22 sierpnia 2014

Kotlety najlepsze na świecie.

Nie wiem czy już wspominałam, że ziemniaki to jest moja miłość życia i tak było od kiedy tylko pamiętam. Wie też o tym cała masa znajomych i powstały nawet żarty o mnie i ziemniakach w roli głównej ;).  Na blogu Kaszomania znalazłam przepis na kotlety z kaszy jaglanej i ziemniaków. Zainspirowana tym, że jeden i drugi składnik zawierają mnóstwo wartości odżywczych, postanowiłam zrobić podobne, modyfikując je na bardziej wegańskie i tyci kolorowsze. 

 Potrzebujemy:
- 5 dużych ziemniaków
- 1,5 szklanki kaszy jaglanej
- cebula
- natka pietruszki
- sól, pieprz, majeranek, kumin mielony, olej
- (zapomniałam ale dodajcie koniecznie garść sezamu!)


W oddzielnych garnuszkach gotujemy ziemniaki (tak jak do obiadu) i kaszę jaglaną. Po odcedzeniu, lekkim ostudzeniu i utłuczeniu ziemniaków ;), dodajemy wystudzoną kaszę jaglaną. Podsmażamy cebulę na oleju z przyprawami i wrzucamy do naszej papki kaszowo ziemniaczanej. Szatkujemy jeszcze natkę, by dodać im koloru i żelaza ;).
Wszystko ze sobą łączymy i formujemy kotleciki- bardzo fajnie się lepią. Smażymy na rozgrzanym tłuszczu (UWAGA, PRYSKAJĄCE KOTLETY). Lepiej byłoby jak w przepisie wyżej je upiec, ale smażenie jest krótsze i co by nie było- troszkę jak dla mnie lepsze, choć mniej zdrowe ponoć :).
Żałuję jedynie, że nie dodałam sezamu więc polecam!  

WAŻNE:

5 komentarzy:

  1. świetny post :)

    Pozdrawiam

    ____________

    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotlety ziemniaczane bardzo lubię, z kasza jaglaną nie jadłam. Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. dodałam siemię lniane < coś mi się ubzdurało, że chodziło o siemię a nie sezam>, pomyliłam majeranek z lubczykiem, do tego wjechał świeży sos czosnkowy i jakby to powiedzieć ładnie... http://s1g.wgrane.pl/video/2011/05/18/63641.gif?st=2o5c_Wp194QPJEePFsu8eA&e=1408994479 Dzięki za przepis!kozak!

    OdpowiedzUsuń
  5. haha, też uwielbiam ziemniaki :D któregoś razu oczywiście dla żaru dostałam książkę 1001 sposobów na ziemniaki, nikt się nie spodziewał, że autentycznie tak bardzo się z niej ucieszę :D

    OdpowiedzUsuń