środa, 15 października 2014

Papa rellena, czyli trochę Peru w mojej kuchni.

Niektórzy wiedzą, inni nie, że byłam w Peru i przeważnie zachwycałam się tamtejszą kuchnią i ilością odmian ziemniaków. Niestety nie wszystko mogłam zjeść bo kuchnia peruwiańska ma mnóstwo przysmaków, ale wiele jest na mięsie. Tak też próbowałam raz papy relleny (rejeny), po prostu poprosiłam by nie faszerowano jej mielonym, a zjadłam sam ziemniaczek z sosem pikantnym. Dziś mi się śniło to jedzenie, byłam w Limie i na ulicy wykłócałam się o to, by nie nakładano mi tego nieszczęsnego mięsa. Tak mnie to zdenerwowało rano, że postanowiłam zrobić swoją, wegańską wersję przysmaku :).

Potrzebujemy na kilkanaście sztuk:

Masa:
- 6-7 dużych ziemniaków
- 3 ząbki czosnku 
- 2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej, 1 łyżka gryczanej (niekoniecznie- można użyć pszennej)
- kumin mielony, zioła prowansalskie, majeranek
Farsz:
- 4 pieczarki
- pół pęczka natki pietruszki
- 1 duża cebula
- sól, sezam, majeranek

Z ugotowanych w osolonej wodzie ziemniaków, robimy masę jak na kopytka, dodając mąki, wyciśnięty czosnek i przyprawy. Gnieciemy gdy lekko ostygną do uzyskania porządnej ziemniaczanej masy. 
Farsz jest prosty, bo podsmażamy poszatkowaną cebulkę razem z pieczarkami i solą, a na koniec dodajemy pietruszkę, sezam i troszkę suszonego majeranku.  Z ziemniaczanej masy robimy porządną kulkę, która zmieści nam się w ręku, rozgniatamy ją na desce tak, by można było do środka wrzucić farsz i zlepiamy, żeby pieczary nie wypadły. Smażymy chwilkę, aż się zarumienią na głębokim tłuszczu porządnie rozgrzanym. W Peru te "papy" są smażone takie otwarte, a farsz często kładzie się na wierzch. To tyle z dzisiejszego odcinka, polecam, bo pychota.

14 komentarzy:

  1. ŚLINOTOK!!!!!!! Muszę to zrobić :)
    Ula

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę zrobić! Szczególnie tacie, który powoli, powolutku przekonuje się do wegetarianizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, wyglądają bosko!
    Zapisuję sobie przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny przepis, przyznaję, że kompletnie nic nie wiem o peruwiańskiej kuchni, ale jeśli jest taka jak ta potrawa, to na pewno ma dużo zaoferowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega pyszne!! Super pyszne!! dziękuję za przepis, Agata

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Wam bardzo! Cieszę się, że smakują tym, którzy to zrobili. Farsz możecie wrzucać najróżniejszy do środka :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpisane do kalendarza na środowy obiad! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam:) dodane do ulubionych, znaczy do wypróbowania ;) kiedyś często robiłam kotleciki ziemniaczane, z różnymi dodatkami, ale jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby dodatki włożyć do środka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak sprawdzają się w pieczone w piekarniku? Warto?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia czy nie będą za suche, ale gdyby je tak w jakąś kukurydzianą panierkę, to kto wie. Spróbuję też z piekarnika. Ale właśnie ich cały czar polega na tym ,że są takie smażone świeżutko ;)

      Usuń
  10. Spróbowałam z patelni i naprawdę było warto. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda na świetne ! Zaraz jutro je zrobię !!

    OdpowiedzUsuń