wtorek, 14 kwietnia 2015

Pasta pieczarkowa

No to dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą- urodziłam. Zdrowy, piękny, duży syn :). 
Właśnie śpi, więc postanowiłam napisać post o super odkryciu mojej teściowej- paście pieczarkowej. Robię taką samą raz na jakiś czas- jeżeli mam ochotę i czas myć oraz kroić pieczarki oczywiście.

 Przepis:
- pudełeczko pieczarek (250 lub 500, zależy ile chcecie tego zrobić)
- 1 duża cebula (czerwona, biała, jaką chcecie)
- 1 szklanka słonecznika
- oliwa z oliwek
- odrobina wody
- sól, pieprz ziołowy, czosnek w proszku

Pieczarki umyte i pokrojone podsmażamy na patelni razem z obraną i poszatkowaną cebulą. Puszczą troszkę wody, ale później można je ładnie zarumienić. 
W blender wrzucamy słonecznik, chlust oliwy, pieczarki, wodę i przyprawy. Wszystko miksujemy na gładką papkę i podajemy z ulubionym pieczywem. Ja oczywiście musiałam jeszcze użyć ogórka kiszonego, bo w smaku pasta przypomina pasztet więc był idealny. 
Zdrowa i smaczna, koniecznie spróbujcie.


3 komentarze:

  1. Gratuluję! :)

    A takie pasty uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje, pastę muszę koniecznie wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam :-) Pyyyycha!! agata

    OdpowiedzUsuń