środa, 10 czerwca 2015

Nuggetsy z kaszy jaglanej

W sumie to można powiedzieć, że ten obiad jest takim fast foodem. No jedynie kaszę trzeba ugotować, ale przecież jaglanka gotuje się chwilę. 
Kaszę jaglaną porządnie płuczemy i gotujemy wg instrukcji na opakowaniu i czekamy aż ładnie wystygnie. Ilość kaszy zależy od tego ile sztuk nuggetsów chcecie mieć. Ja zawsze robię wszystko "na oko". Gdy kasza będzie zimna dodajemy do niej troszkę soli, garść lub dwie mąki kukurydzianej, szczyptę kurkumy, przyprawę do kurczaka oraz wyciśnięte 2 ząbki czosnku. Mieszamy wszystko z porządnym chlustem oleju i lepimy takie łódeczki lub pseudo trójkąciki. 
Dla uzyskania lepszego efektu możemy je panierować w rozgniecionych płatkach kukurydzianych lub w takiej pysznej kupnej kukurydzianej panierce pełnej chemii. Najniezdrowiej jest je smażyć na złoto z obu stron. Ale można też upiec w piekarniku. Ja smażyłam :).
Oczywiście buła tarta też się nadaje, ale moja wersja miała być bezglutenowa. 
Zdjęcie robione suszarą, ale widać jak wyglądają. 

Mleko sojowe, truskawki, banan.

Tosty w Niebostanie na spotkaniu z Magdą z I can't belive it's vegan blog

A tu kawałek mnie i mojego małego szczęścia ;).



2 komentarze:

  1. Czapa, nadajemy na tych samych falach. Tylko, że ja wzięłam takie nuggetsy z kaszy dziś do pracy. I obtaczałam w mieszance płatków kukurydzianych i bułki tartek (płatki były na wylocie :( ) Pozdrawiam i podziwiam pulchne nóżki twojego Małego Szczęścia :} ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. to mi się podoba! przepis na oko i dużo "niezdrowności" ;)

    OdpowiedzUsuń