sobota, 14 maja 2016

Zupa krem z pomidorów i komosy ryżowej

Pożywna i szybka zupa o wyjątkowym smaku. Zdrowe jedzenie nie tyle, co weszło nam w krew, ale stało się częścią naszego życia. Bo poza dietą wegańską, jednak wiemy, że od tego co jemy zależy nasze zdrowie i samopoczucie. Ważne jest także od tego z jakim humorem przygotowujemy posiłki. Jak jestem zła na coś od rana, to nie biorę się za gotowanie. Po prostu taki odruch, nie chcę nikogo karmić moim grymasem, a jedzenie to przecież samo szczęście.

Dziś zrobiłam zupkę biegacza. Jaram się tym, że biegam. Bo w szkole to albo zwolnienie z wuefu, albo coś kombinowałam, żeby tylko nie biegać, żeby móc siedzieć na ławce i nic nie robić. Zawsze płonęły mi płuca, a kolki wierciły dziury. No na bank nie tylko ja tak miałam :). Nie robię tego w żaden sposób profesjonalnie, staram się jedynie poprawnie. Tylko tak dla siebie do 45-50 minut maksymalnie co drugi dzień. I ćwiczę! Gimnastykę słowiańską, która jest niesamowitą praktyką dla kobiet. Więcej o niej możecie poczytać na przykład na fanpejdżu Żeńskiej Słowiańskiej Gimnastyki w Łodzi. Fajnie tak sobie przypomnieć, że jednak to nasze naczynie w którym się nosimy jest najważniejsze i poza tym co mamy w głowie, zadbać również o ciało.

Kupiłam na rynku miękkie już pomidory za jakieś grosze. Reszta- zobaczcie sami. Prosto i pożywnie.

PRZEPIS:
- 4 miękkie pomidory malinowe
- puszka pomidorów krojonych
- pół szklanki komosy ryżowej (quinoa)
- 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 1 marchew
- 1 pietruszka
- 2 poszatkowane cebule
- sezam i ocet balsamiczny do ozdoby

 
Do garnka wrzucamy oliwę, poszatkowaną cebulę i podsmażamy lekko. Dorzucamy komosę ryżową suchą kaszę i mieszamy. Na to sypiemy łyżeczkę płaską soli i dorzucamy pomidory z puszki. Dolewamy 2 litry wody, wrzucamy obraną marchew i pietruszkę (kroimy drobniutko). Przykrywamy pokrywką i gotujemy aż warzywa zmiękną. Dorzucamy pomidory i przecier (jeżeli nie macie świeżych, te z puszki zupełnie wystarczą).  Czekamy aż zmiękną i miksujemy wszystko na szybkich obrotach ręcznym blenderem. 

No i już. Naprawdę szybko. Naprawdę smacznie.





 

2 komentarze:

  1. Gratulacje :)
    Zupa prezentuje się bosko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cos w tym jestm że jak humor nie ten, to jedzenie które się przygotowuje jest gorsze - smakowo i jakościowo. Nie wspominając o wyglądzie, bo zawsze coś wtedy się nie udaje i wtedy robię się jeszcze bardziej zła. Zupka pyszna, lubię takie warzywne kremy.

    OdpowiedzUsuń